dziecko_bankomat_karta

Kto jeszcze chce się dowiedzieć jakie myśli o finansach krążą w głowie potomka?

Czyli trzy fazy rozumienia pieniądza przez dzieci.

dziecko_bankomat_karta

Co pewien czas zdarza mi się słyszeć w sklepie podobnie brzmiący dialog:

– Dziecko: Proszę, proszę kup mi tę zabawkę.

– Rodzic: Nie kupię Ci jej. Nie mam już pieniędzy w portfelu.

– Dziecko: Nie masz? To żaden problem. Idź do bankomatu i weź je stamtąd. Bankomat jest na ścianie przed sklepem.

– Rodzic: Nie kupię Ci już nic dzisiaj. Wychodzimy.

Obojętnie czy chcesz tego, czy nie – Twoje dziecko już od najmłodszych lat obcuje z pieniędzmi. Przecież obserwuje rodziców robiących zakupy już od pierwszego pobytu w sklepie. Wówczas nic nie rozumie, ale uczy się przez obserwację. W taki oto sposób rozpoczyna swoją edukację finansową.

Już przedszkolak wie, że aby mieć wymarzoną zabawkę, trzeba za nią zapłacić pieniędzmi. Dziecko wielokrotnie widziało rodzica wypłacającego gotówkę z bankomatu, więc dla malucha bankomat równa się źródło pieniędzy. Przecież to oczywiste, że pieniądze biorą się ze ściany – powie przedszkolak.

Pewna część dorosłych wychodzi z założenia, że bezcelowe są rozmowy z dzieckiem o finansach, gdyż „ ono i tak nic nie zrozumie”. To błędne przekonanie. Warto z dzieckiem rozmawiać i tłumaczyć finansową rzeczywistość. Dziecko zrozumie tyle, na ile pozwolą mu jego aktualne możliwości, chęci oraz Twoja umiejętność opowiadania w prosty sposób o trudnych tematach. Z pewnością te rozmowy ułatwi Ci wiedza z obszaru psychologii ekonomicznej dotyczącej trzech faz rozumienia pieniądza przez dziecko. 

Zatem przyjrzyjmy się nim.  

1. Pierwsza faza rozumienia pieniądza.

O tym, że pieniądze są potrzebne wiedzą już przedszkolaki w wieku 2-6 lat. 

Dziecko w fazie pierwszej rozumie, że za zakupy należy zapłacić, czyli dać sprzedawcy pieniądze. Nie rozumie jednak ich podzielności. Co to znaczy? Jest przekonane, że za jeden przedmiot dajemy jedną monetę lub banknot. Dlatego też maluch z monetą 5 zł w rącze, smuci się, że nie może kupić batonika kosztującego 2,40 zł. 

Na pytanie skąd się biorą pieniądze, przedszkolak odpowie, że od rodziców. Gdy jednak zaczniemy dopytywać o to, skąd mama i tato mają pieniądze, dziecko w tym przedziale wiekowym rezolutnie odpowie, że z bankomatu. Pomimo tego już pięcioletni brzdąc jest świadomy faktu, że rodzice pracują i za pracę otrzymują wynagrodzenie. Co ciekawe, jest on w stanie tę wiedzę odnieść jedynie do swoich najbliższych. 

2. Druga faza rozumienia pieniądza.

Przyjrzyjmy się teraz temu, jak zmienia się koncept pieniądza w fazie drugiej. 

Dzieci w wieku w przedziale około 7-12 roku życia rozumieją fakt, że pieniądze występują w różnych nominałach i to od ich wartości zależy ile można za nie kupić. Oczywista staje się dla nich podzielność pieniądza. Dzięki temu są w stanie samodzielnie zrobić zakupy w sklepie wykorzystując umiejętność odliczania potrzebnej kwoty oraz przeliczenia reszty.  

Jeśli zapytamy siedmio- i ośmiolatków o to, skąd biorą się pieniądze to udzielona odpowiedź będzie się różniła od tej przedszkolnej? A może jednak rodzice nadal są skarbcem bez dna? Okazuje się, że informacja udzielona przez dzieciaki z pierwszych klas szkoły podstawowej może nas zaskoczyć. Dlaczego? Otóż uważają one, że nieustannym źródłem zasobów finansowych są bank i rząd. W związku z tym zdobywanie pieniędzy jest proste – wystarczy je wypłacić. 

Dziecko w fazie drugiej nadal nie rozumie procesów wymiany ekonomicznej. Jakich konkretnie? Na przykład faktu, że właściciel sklepu kupując towar wykorzystuje pieniądze otrzymywane od klientów. Latorośli obce jest myślenie, że właściciel następnie sprzedaje towar po wyższej cenie niż go kupił oraz to, że owe działania zmierzają do osiągnięcia zysku. Niezrozumienie tych zależności wynika z postrzegania sprzedaży i kupna jako zupełnie nie związanych ze sobą procesów.

3. Trzecia faza rozumienia pieniądza. 

Na tym etapie nastolatek (mam tu na myśli młodego człowieka od około 12 roku życia) potrafi połączyć w całość procesy kupna i sprzedaży oraz zaczyna rozumieć pojęcia wymiany ekonomicznej takie jak inwestowanie czy zysk. Zdaje sobie sprawę z tego, że właściciel sklepu kupuje towar taniej, a sprzedaje drożej i w ten sposób generuje zysk. Jednak różnica oprocentowania depozytów i kredytów jako zysk bankowy zaczyna być rozumiana dopiero w następnych latach. Jest to oczywiste tym bardziej, że dopiero od końcówki klasy piątej szkoły podstawowej dzieci zaczynają dowiadywać się czym są procenty. Natomiast od klasy siódmej zaczynają przeprowadzać bardziej skomplikowane obliczenia procentowe. Wiemy wszak, że zrozumienie jak działają procenty, jest bazą do umiejętności policzenia odsetek od lokaty czy oprocentowania kredytu.

Wyżej wymienione trzy fazy są oczywiście pewną generalizacją, ponieważ każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Owo tempo jest zależne zarówno od możliwości fizyczno-emocjonalno-poznawczych młodego człowieka, jak i szalenie ważnego wsparcia rodziców czy  wreszcie edukacji finansowej w przedszkolu i szkole. Pamiętajmy, że każde dziecko ma prawo prezentować trochę inny poziom rozumienia pieniądza niż jego rówieśnicy. I to jest w porządku.

Dodaj komentarz