Termostat bogactwa

Często występującą bolączką moich klientów są problemy finansowe:

  • zarabiają za mało
  • zarabiają wystarczająco, ale wydają za dużo
  • chcą zarabiać więcej
  • chcą być niezależni finansowo
  • nie potrafią oszczędzać
  • nagle są bez pracy i mają trudność ze znalezieniem innej
  • zadłużyli się i chcą wyjść na prostą

Jak  pracuję z klientami, że osiągają swoje cele finansowe?  To proste: pracujemy z umysłem, a potem Tworzymy harmonogram konkretnych działań.

Zacznijmy od podstawowych ćwiczeń z umysłem.

Przyjmijmy, że podświadomość człowieka pracuje na zasadzie termostatu. Wiesz jak działa termostat, prawda? Ustawiasz temperaturę 21 st. C i w pomieszczeniu utrzymuje się ta temperatura. Jeśli jest zbyt gorąco, włącza się klimatyzacja, by temperatura spadła do 21st.C
Tak samo jest z termostatem bogactwa w umyśle, który dba o to, by Twoja finansowa temperatura była niezmienna. Niezmienna temperatura daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa. W wielu przypadkach złudne biorąc pod uwagę zasobność portfela, ale dla nieświadomego umysłu czy gadziej części mózgu racjonalne przesłanki mają niewielkie znaczenie.

Termostat bogactwa.
Zainspirowałam się scenariuszem Brandon Bays i zapraszam do sprawdzenia swojego termostatu bogactwa.

Uwaga!
W tym ćwiczeniu mega ważne jest to byś był, była absolutnie szczery, szczera z samym sobą. W przeciwnym razie nie ma sensu go robić. Będzie Ci potrzebna kartka i ołówek.

To zaczynamy:

Wyobraź sobie, że od pewnego czasu starasz się o pracę, do której masz odpowiednie kwalifikacje. Za Tobą już kilka etapów rekrutacji.
Wypadłeś na nich świetnie i znalazłeś się w nielicznej grupie osób, które przeszły dalej. Teraz jesteś jednym z trzech kandydatów na to stanowisko.  Czekasz w holu na ostatnią rozmowę. Chcesz się trochę rozluźnić, więc zaczynasz rozmowę z asystentką prezesa. Rozmawiacie o jej pracy w tej firmie. W pewnym momencie asystentka schodzi na temat Twojego wynagrodzenia. Dowiadujesz się ze ździwieniem, że pensja zupełnie nie jest taka, jakiej się spodziewałeś.

Aplikując na to stanowisko i na każdym etapie rekrutacji myślałeś o kwocie …….. ( wstaw tu swoją kwotę)

A teraz okazuje się, że musisz dopisać jedno zero, bo pensja jest 10 krotnie wyższa niż myślałeś.  W swoim umyśle zdziesięciokratniasz pensję
na tym stanowisku. Zapisz ją na kartce!

Popatrz na tę kwotę. Sprawdź, jak się czujesz z myślą, że będziesz zarabiać 10 razy więcej niż sądziłeś, czyli …….  (tu wstaw Twoją kwotę bazową z dodatkowym 0)?
Jak się czujesz, gdy za chwilę wchodzisz na rozmowę i masz stawić czoło ludziom, którzy będą ją przeprowadzać? Co robisz? Jakie emocje się w
Tobie pojawiają? Co konkretnie myślisz teraz i co robisz?

Zapisz wszystkie myśli, opis emocji i pomysł co robisz w tej sytuacji.  Jeśli zechcesz, podziel się z nami swoimi przemyśleniami i reakcjami.

 

Klienci, z którymi pracuję coachingowo zawsze są zdziwieni swoją reakcją, a mają je przeróżne.

Pojawia się strach – „Co ja zrobię z takimi pieniędzmi, ja tak właściwie nie chcę tyle zarabiać, bo bałbym się, że mnie sąsiedzi oskarżą, że jestem złodziejem, bo ktoś mnie okradnie. Nie będę mógł w nocy spać, gdy będę tyle kasy zarabiał”

Gniew i złość: Edyta, co ty chrzanisz, mi nikt w życiu nigdy nie zaproponuje takiej kasy. Na głowę upadłaś! Po co mam myśleć o takich pieniądzach, jeśli to jest niemożliwe!?

Przekonania ograniczające – „Ja przecież jestem nikim, nie umiem i nie wiem tyle, żeby taką kasę zarabiać. Tyle to zarabiają naprawdę mądrzy ludzie, albo Ci co mają plecy, albo oszuści. Ja jestem przeciętnym człowiekiem. Nie zasługuję, żeby tyle zarabiać.

Reakcje: Natychmiast bym wyszedł z tej firmy, bo jeśli chcą komuś takiemu jak ja zapłacić tyle kasy, to musi być przekręt. Nie ma uczciwej firmy, która by tyle płaciła. Postukałbym się w głowę i powiedział, że to niemożliwe. Poszedłbym na rozmowę, żeby dopytać o szczegóły, albo: Zatarłbym ręce, wygrałbym tę pracę i jak najszybciej podpisał umowę. I byłbym ustawiony:-)

 Chętnie poznam Twoje przemyślenia i reakcje. A być może uda mi się też Ci pomóc.

Wpisz swój komentarz poniżej…

7 myśli na temat “Termostat bogactwa

  1. Witam,

    trochę z opóźnieniem odczytałam e-maila, ale chcę się podzielić moją refleksją, rzeczywiście na wieść o kasie 10 razy większej niż zamierzona pojawił się we mnie strach, co ja zrobię z takimi pieniędzmi, przecież tez nie potrzebuję aż tyle, no i wreszcie , że takie pieniądze to nie dla mnie, nie zasługuję na nie. Pewnie te ograniczenia umysłowe wynikają z moich przekonań, podszytych niskim poczuciem własnej wartości.

    Pozdrawiam,
    Małgorzata

    1. Małgorzato,
      proponuję zadaj sobie pytanie (pytanie i odpowiedzi na kartce zapisz):
      Jaki człowiek zasługuje na kasę 10 razy większą niż zamierzona?
      Odpowiedzi pokażą Ci jakie wartości dostrzegasz u innych i je cenisz, a jednocześnie nie odnajdujesz ich w sobie. Może być tak, że odpowiedź Cię bardzo zaskoczy, ponieważ kryteria zasługiwania na taaakie pieniądze zupełnie nie są Twoimi kryteriami.
      Rekomenduję sprawdzić:-)!

  2. W moim umyśle, na wieść o zwielokrotnieniu stawki pojawiła się radość wręcz euforia a po chwili ulga (że nareszcie skończą się moje problemy finansowe). W następnej chwili pomyślałam: „Co powiedzieć komisji rekrutacyjnej, by to właśnie mnie, spośród tych trzech osób wybrali?”
    Czy mam rozumieć, że jestem na właściwej drodze? Pytam, bo póki co nie widzę rezultatów.

    1. Saro,
      trudno mi odpowiedzieć po jednym wpisie czy jesteś na właściwiej drodze.
      Jeśli chodzi o rezultaty, to aby one były widoczne potrzebujemy: odpowiedniego rodzaju myślenia + strategi działania + działanie = rezultaty
      Warto też zdawać sobie sprawę, że w niektórych przypadkach potrzebna jest niewielka zmiana sposobu myślenia i ona robi ogromną różnicę w sposobie działania i w efekcie rezultatów. U innych osób natomiast tych zmian trzeba trochę więcej. Zmiana myślenia oraz działanie są procesami. One trwają w czasie. I niestety, nad czym bardzo ubolewam, nie da się tego zrobić ot tak w godzinę. Mózg ma swoje prawa, którymi się rządzi.

  3. najpieerw się wystraszyłam, potem pomyśąlałam,że może mogę zarabiać 20 razy tyle ;-)i wreszcie zrealizuję mażenia i pragnienia, które dziś są nieosiągalne z powdów finasowych ale nie wierzę,że coś takiego mogłoby mi się przytrafić, nie doszłabym do tak dalekiego etapu, odpadłabym wcześniej niestety, ale chciałabym

    1. Patrycjo,
      Twoja reakcja pokazuje, że masz w głowie przekonania na swój temat, które mówią Ci co jest dla Ciebie możliwe a co nie. Może warto sobie zadać pytania i wypisać wszystkie odpowiedzi na kartce, nawet te najbardziej absurdalne. Pytania brzmią:
      1. Tak naprawdę według kogo nie mogę zarabiać 20 razy więcej niż aktualnie?
      2. Z jakiego konkretnie powodu nie mogę zarabiać 20 razy więcej?
      3. Dlaczego, tak naprawdę i w głębi mnie chcę zarabiać 20 razy więcej? (Jeśli nie 20, to może 5 lub nawet 2 razy więcej)

      Zachęcam do sprawdzenia. Odpowiedzi mogą okazać się zadziwiające i bardzo inspirujące.

  4. Też się wypowiem, bo zareagowałem trochę inaczej niż poprzednicy:

    Gdy wyobraziłem sobie tę sytuację, serce zaczęło mi walić, poczułem jak krew odpływa mi z nóg, oddech spowolnił i się pogłębił. Sam poczułem się podeskcytowany, chociaż jednocześnie się bałem. Gdy uzmysłowiłem sobie powód strachu, nie mogłem już sie go pozbyć z głowy (i zapewne w takiej sytuacji towarzyszyłby mi już do jej rozwiązania) – „nie mogę stracić tej okazji”.

Dodaj komentarz