Najnowsza strategia budowania sukcesu i realizowania celów

Droga do sukcesuCiekawa jestem jak często patrząc na ludzi, którzy osiągają to na czym Ci zależy, zadajesz sobie pytanie w rodzaju: „Jak on, ona to robi, że odnosi sukces w tej konkretnej dziedzinie? Co ja mam zrobić, żeby mieć tak samo? Nie jestem przecież gorsza/gorszy, a mi się nie udaje”. Jest kilka czynników, które składają się na odnoszenie sukcesów i realizowanie celów.

 

 Dzisiaj chcę się z Tobą podzielić najnowszą sprawdzoną strategią budowania sukcesów na sukcesach.

W ciągu lat pracy z ludźmi, zdobywania wiedzy stworzyłam autorski model tej strategii. Wykorzystałam wiedzą, badania, inne strategie, własne przemyślenia i doświadczenia osobiste oraz moich klientów coachingowych. Możesz mi zaufać, że ten wynalazek działa pozytywnie albo wcale.


Być może jeszcze zastanawiasz się „Po co mi ta strategia budowania sukcesu?” Powodów jest przynajmniej kilka

  • Ty sam/a wiesz dlaczego sukcesy i zrealizowane cele są dla Ciebie ważne
  • realizowanie tej strategii to świetna zabawa
  • nauczysz się dostrzegać w swoim życiu i swoich działaniach jeszcze więcej małych sukcesów
  • nauczysz się jak na małych sukcesach budować większe i większe
  • wyluzujesz
  • wzmocnisz poczucie pewności siebie
  • zyskasz większe poczucie kontroli i sprawczości w swoim życiu
  • wzmocnisz wewnętrzne poczucie własnej wartości
  • ludzie będą Cię bardziej lubić. Prawdopodobnie ludzie już Cię lubią wystarczająco, ale cóż więcej sympatii chyba uda Ci się znieść, prawda? :D

 

Potrzebne jest Twoje zaangażowanie. Każdy pomysł, idea są istotne. Dlaczego? Ponieważ jesteś indywidualnością. Dzięki temu masz unikalne spojrzenie i sposób widzenia świata. Dostrzeżony mały szczegół przez Ciebie może komuś pomóc zrobić krok milowy. Zadań będzie kilka. Im bardziej się zaangażujesz, tym więcej korzyści uzyskasz.

 Ważna uwaga!

Żadna, ale to żadna technika zmiany mentalnej nie da takich rezultatów jakie daje wdrożenie w życie strategii budowania sukcesu. Wdrażając ją w życiu wzmacniasz się nie tylko wewnętrznie, ale działając wpływasz na świat wokół siebie, dzięki czemu masz większe poczucie kontroli i sprawczości. Idąc dalej, chętniej podejmujesz następne wyzwania i następne, a w chwili porażki czy błędu traktujesz je z automatu jako element procesu uczenia się: „Nie wyszło mi, trudno, przecież się uczę”. Dzięki takiemu podejściu pojawia się następna korzyść – więcej luzu w Twoim życiu.

 

Zaczynamy!

ZADANIE I

  1.  Przygotuj kartkę i coś do pisania.
  2. Odwieś na wieszak wewnętrznego krytyka i pozwól sobie na dostrzeganie wszystkiego co było sukcesem czy małym sukcesikiem.
  3. Teraz przypomnij sobie ostatni tydzień. Prześledź go uważnie odpowiadając sobie na pytanie: czego nauczyłem/am się na poziomie wiedzy, doświadczenia, umiejętności?
  4. Wypisz wszystkie sukcesy i sukcesiki, przynajmniej 5.

Uwaga! Jeśli w tym tygodniu wymyśliłeś/aś coś nowego np.: nowe danie, sposób rozwiązania jakiegoś problemu swojego lub czyjegoś, trafiłeś/trafiłaś na istotne informacje, wiadomości, idee, itd.  – to wszystko również jest czymś czego się nauczyłaś/eś. To są TWOJE sukcesy, coś co Ci się udało, wreszcie wyszło, może to też być coś co wreszcie zrozumiałeś, zrozumiałaś a wcześniej nie docierało.

 

A teraz mały przykład na podstawie moich kilku sukcesów z ostatniego tygodnia: 

  • stworzyłam nowe danie z bakłażana. Pycha!
  • zauważyłam, że się upasłam cały kilogram. Ech, wakacyjne lodziki zostały mi na brzuchu.  (Zdaję sobie sprawę, że ten sukces przez wiele osób może być zanegowany, ale w ciągu kilku dni wyjawię Ci o co tutaj chodzi oraz w jaki sposób pozornie wyglądające porażki możemy przekuć w sukces)
  • dowiedziałam się jak wykorzystać filmy w marketingu
  • coraz sprawniej i szybciej zauważam kiedy mam zadbać wewnętrznie o siebie 
  • nauczyłam się kilku prostych pytań, dzięki którym wzmacniam siebie
  • nauczyłam klientów coachingowych kilku prostych pytań i rezultaty przerosły moje najśmielsze oczekiwania 
  • udało mi się nauczyć synka, jak reagować i nie wierzyć w to, gdy ktoś mu wkręca winę
  • wyniosłam z pokoju synów (z ich pomocą i akceptacją) tony zabawek, pism, itp. Zrobiło się tak cudownie przestrzennie, że chłopcy czuli się zdezorientowani przez 3 dni.

 Resztę zostawiam dla siebie 🙂

 Teraz Twoja kolej na wymienienie pełnej listy sukcesików i sukcesów z ostatniego tygodnia…

 

Jutro spodziewaj się następnego zadania, w którym pokażę Ci jak budować sukces na sukcesie i jeszcze na tym zarobić. To bardzo cenna wiedza …

Chętnie poznam Twoje gorące wnioski, które możesz umieścić w komentarzach.

Opublikowany w Cele

Dodaj komentarz